od początku
wprost Cię nie znosiłam
niechęć
napływała jak fala morska
do serca
zbyt towarzyska
jakaś
dziwna - nie lubię
a potem jeden wieczór
jedyny, pierwszy
najpierw chciałam, by ostatni
zagadałaś
i to moja zguba...
traciłam rozum
powoli
zyskując przyjaciółkę
szarpiąc się z ideałami
i nie wiem nawet,
czemu ja?
pojąć nie mogę Twych czarów
bo tak naprawdę ich nie ma
dlaczego się przyjaźnimy?
w teorii
niewiele o sobie wiemy
wciąż mamy siebie dość
w praktyce
niewiele wystarczy
i kocham te chwile
w których mnie tak potwornie
irytujesz
Twe imię
jak woda potrzebne do życia
milion razy dziennie
myślę:
"Natalia"













Comments
Jedyne, co mi się nie podoba, to tytuł. XD.
Ah. Zajebiście mieć takich przyjaciół. ^^
--
The kids of tommorow don't need today,
when the live in the sins of yesterday.
podoba mi się. w prosty sposób pokazałaś, że ci na kimś zależy <:
--
The kids of tommorow don't need today,
when the live in the sins of yesterday.
Dzięki.
--
Kill the beast! Cut his throat! Spill his blood! Bash him in!
I don\'t watch deviations. I seldom read journals. I am just... being.
--
Kill the beast! Cut his throat! Spill his blood! Bash him in!
I don\'t watch deviations. I seldom read journals. I am just... being.
A spadaj od tytułu xD.
--
Kill the beast! Cut his throat! Spill his blood! Bash him in!
I don\'t watch deviations. I seldom read journals. I am just... being.
--
The kids of tommorow don't need today,
when the live in the sins of yesterday.
Previous Page12Next Page